Lata temu w każdej szkole obowiązywał mundurek. Wszyscy uczniowie wyglądali tak samo, a rodzice nie mieli problemu z podejmowaniem decyzji, w co ubrać malucha danego dnia. Obecnie nie jest już tak łatwo. Większość szkół nie wymaga jednakowego ubrania, a niektóre wręcz zachęcają do indywidualnego podejścia wobec każdego dziecka – również w zakresie ubioru. Jak więc ubrać nasze dziecko, kiedy wyprawiamy je do szkoły?
Podstawowa zasada – wygoda
Niezależnie od tego, jak chcielibyśmy, by dziecko wyglądało, nie można zapomnieć o tym, że nasz maluch spędzi w szkole co najmniej kilka godzin. W związku z tym najważniejsze, by było mu przez ten czas jak najwygodniej. Ubierając dziecko rano, pamiętajmy, że ubranie nie powinno krępować mu ruchów, że powinien czuć się w nim swobodnie i przyjemnie.
Większość szkół nie stawia żadnych konkretnych wymagań dotyczących szkolnych mundurków. Niektóre z nich nawet – jak chociażby podstawówka w Sosnowcu – zachęca, by uczniowie wyrażali siebie za pomocą ubrań. Oczywiście i w tym trzeba znać umiar, ale jeśli nasze dziecko ma ochotę ubrać bluzę w jednorożce – pozwólmy mu. W końcu coś tak małego może wywołać duży uśmiech na jego twarzy i zadowolenie.
Inna ważna zasada – zdrowie
Każdy rodzic wie, że zdrowie jest najważniejsze, i dotyczy to również ubrania dla dziecka. O czym tu mowa? Przede wszystkim jako rodzice koniecznie powinniśmy zwracać uwagę na to, z jakich materiałów kupujemy ubrania dla dzieci. Pamiętajmy, że materiały, z których uszyte są ciuszki, powinny być naturalne i przewiewne. Cały upalny dzień spędzony w ubraniu ze sztucznych materiałów, które w ogóle nie są przewiewne, zdecydowanie nie wpłyną dobrze na komfort dziecka, a i mogą przyczynić się do przepocenia i w efekcie – przeziębienia.
Ubierając syna czy córkę do szkoły – czy to szkoła niepubliczna czy publiczna – przyjrzyjmy się również fasonom i materiałom, z jakich zrobiona jest bluza, dres czy sukienka. Dzieci są bardzo aktywne, na korytarzach czy szkolnych podwórkach często biegają i bawią się. Zbyt luźne ubranie, z ozdobnymi paskami czy dużymi kapturami często same proszą się o kłopoty. Dziecko może się nimi łatwo zahaczyć o klamkę drzwi czy gałąź na podwórku – i zrobić sobie krzywdę.
